Dzisiejsza Akademia z licznym udziałem uczniów naszej szkoły oraz nauczycieli to była raczej niestandardowa lekcja - lekcja historii i patriotyzmu. Przypomnijmy znaczenie tego tak dobrze znanego słowa - Patriotyzm (łac. patrio = ojczyzna, gr. patriates) – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar (..). Ofiary – to słowo dominuje w naszych umysłach gdy myślimy Katyń 1940 / Smoleńsk 10 IV 2010. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka (…).
Dzięki dzisiejszej akademii nazwy Starobielsk, Kozielsk, Ostaszków, Kalinin (Twer), Miednoje, Charków, Gniezdowo - nie bedą już anonimowe dla tych, dla ktorych jeszcze do wczoraj były. Będą brzmieć równie mocno jak Katyń.
Po dzisiejszej uroczystości rośnie wiara w młode pokolenie, nienaganna postawa, skupienie może nawet częściowe osłupienie, pokora, żal, smutek, współczucie, niepewność to słowa jakie cisną się na usta opisując dzisiejszą atmosferę panującą wśród obecnych na naszej sali gimnastycznej.
Szczególne podziękowania dla organizatorów dzisiejszego spotkania – członków Samorządu Uczniowskiego - Anny Skierskiej, Mirosława Hyjek, Jakuba Rybeczka, Karoliny Olszowskiej , Karoliny Ceraj oraz nauczycieli – A. Lach-Kapusniak, D. Zajdy-Panek, M. Sienczaka. To nie było proste zadanie.
A. Kędzierska
Przeczytajmy jeszcze raz słowa K. Iłłakowiczówny i Z. Herberta, które w dniu dzisiejszym brzmiały wyjątkowo trafnie, dobitnie a zarazem tragicznie.
O Boże... Kazimiera Iłłakowiczówna
O Boże!... Najpierw jechali długo, wieziono ich wiosenną szarugą. ... Ilu ich było? Dwa? Pięć? Osiem? Dwanaście tysięcy?... Pamiętamy ich zbrojnych i hojnych, pamiętamy młodziutkich przed wojną... O Boże... Nie myśleć więcej. Każdy dzień ma swoją pracę. a tamto - nie powraca. ... A jednak... O czym myślał, zanim umierał za szeregiem walący się szereg? Będziemy kiedyś wiedzieli, skoro już wyszli spod ziemi. Ktoś ocalony cudem, ktoś schowany przypadkiem w rowie straszliwą opowieść opowie: czy szarpały ich ręce brudne? czy poszli na rzeź bez oporu? czy konali wiosennym wieczorem? czy zabito ich w mroźne rano? O Boże... Czy im się pożegnać dano? Czy do końca, aż kat wystrzelił, o niczym nie wiedzieli?
Jeden był jedynak u matki, a drugi u ojca ostatni; a trzeci popełnił zbrodnię i jeszcze jej nie zamodlił. U czwartego synek i żona, piątemu wielkość sądzona... ... Jak to być może?! a katów przecie także Pan Bóg stworzył...
O Boże, który w jaskółce mieszkasz, co obłoki mija, i w jastrzębiu, co w locie jaskółkę zabija, w kwiatuszku - wypieszczonym w cieniu leśnych malin, i w tych, co i maliny, i kwiat podeptali... ... Który zlatujesz ogniem w pędzącym pocisku i w mózgu świecisz, co od ciosu się rozpryska... ... Który jesteś - i to mię zdumiewa najwięcej - jednocześnie w Polaku, Moskalu i Niemcu... O Boże, z tej wichury, co pali pół świata, zstąp i zamieszkaj, błagam Ciebie, nie w dzieciach, nie w kwiatach, nie w czystych duszach, ani w jasnych wodach, ale w sercach katów!
Guziki Zbigniew Herbert
[ Pamięci kapitana Edwarda Herberta ]
Tylko guziki nieugięte przetrwały śmierć świadkowie zbrodni z głębin wychodzą na powierzchnię jedyny pomnik na ich grobie
są aby świadczyć Bóg policzy i ulituje się nad nimi lecz jak zmartwychwstać mają ciałem kiedy są lepką cząstką ziemi
przeleciał ptak przepływa obłok upada liść kiełkuje ślaz i cisza jest na wysokościach i dymi mgłą katyński las
tylko guziki nieugięte potężny głos zamilkłych chórów tylko guziki nieugięte guziki z płaszczy i mundurów
II Liceum Ogólnokształcące im. A. Mickiewicza w ZSO Nr 2 w Raciborzu Kard.S.Wyszyńskiego 3 47-400 Racibórz tel.: (032) 415 56 57 fax.: (032) 415 56 57 e-mail