|
Wpisany przez AKA
|
|
piątek, 09 kwietnia 2010 18:17 |
|

W dniach 8 -14 III br. grupa 22 uczniów naszej szkoły wzięła udział w wycieczce do Londynu. Po ok. 24 godzinnej, męczącej podróży, a także przeprawie promowej z Calais do Dover o 4 nad ranem, przybyliśmy na miejsce. Pierwsze co zauważyliśmy, to kwitnące już pojedyncze kwiaty. Swój sprint po najbardziej znanych atrakcjach zaczęliśmy w Greenwich. Po przejściu przez południk 0 udaliśmy się pod pałac Buckhingam, aby przyjrzeć się zmianie warty. Potem metrem dotarliśmy do Muzeum Historii Naturalnej i Muzeum Nauki. Tam ciekawie spędziliśmy parę godzin.

Zmęczeni podróżą i dniem zwiedzania udaliśmy się do angielskich rodzin na nocleg. Bo właśnie u rodzin mieszkających w dzielnicy Morden spaliśmy. Nie mogę się wypowiadać za wszystkich, ale ja i koleżanki trafiłyśmy świetnie. Nie sprawdziły się nasze obawy, co do angielskiego jedzenia (może dlatego, że nie było typowo angielskie). W kolejnych dniach zwiedziliśmy opactwo Westminsterskie oraz twierdzę Tower. Tam też zobaczyć mogliśmy wspaniałe skarby królewskie, m.in. diament Koh-i-nor. Przechodziliśmy też obok Big Bena i parlamentu. Odwiedziliśmy zamki Windsor i Hampton Court, gdzie udało nam się strzelić fotkę z Henrykiem VIII.

Oczywiście spotkaliśmy więcej sławnych i bogatych osób (np. Angelinę Jolie i Brada Pitta) w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud. Panoramę Londynu oglądaliśmy z najlepszego punktu widokowego - London Eye. Nie mogło też zabraknąć przejścia przez most Tower, przejażdżki czerwonym autobusem i zdjęć w czerwonych budach lub zakupów na Oxford Street. Podsumowując, wycieczkę uważamy za bardzo udaną. Dziękujemy naszym opiekunom Paniom Alicji Wróbel i Joannie Opieli i prosimy o następny taki wypad. Uczestniczka wyjazdu!
|