>>> Osła i batem do galopu nie zmusisz. <<<
I F na Dolnym Śląsku
Wpisany przez AKA   
środa, 16 czerwca 2010 18:38
Jest poniedziałek, dwudziesty czwarty dzień maja. Około godziny 8 zaczynają się zbierać pod szkołą pierwsi uczestnicy wycieczki do Karpacza. Mowa tutaj oczywiście o uczniach klasy IF z naszej szkoły oraz ich opiekunach Paniach  M. Łapieś, E. Kilijan oraz I. Zwierz. O godzinie 8:30, kiedy policja sprawdziła sprawność autobusu, ruszyliśmy w drogę. Przed nami 200 kilometrów drogi do trzeciego co do wielkości zamku w Polsce, który mieści się w miejscowości Książ w województwie dolnośląskim.

Po blisko 4 godzinach drogi, wesoła wycieczka dociera do Książa. Wszyscy uczestnicy w podskokach i z uśmiechem na ustach, opuszczają autokar, aby posiąść wiedzę na temat jednego z najważniejszych zabytków Dolnego Śląska. Po krótkim spacerze, naszym oczom ukazuje się wyżej wspominana budowla. Zamek w Książu jest jednym z zamków w ramach Szlaku Zamków Piastowskich. Niewielka część zespołu pałacowego jest udostępniona dla zwiedzających, więc nie czekaliśmy długo i udaliśmy się w stronę kas. Podczas dwugodzinnego zwiedzania z przewodnikiem dowiedzieliśmy mnóstwo ciekawych rzeczy na temat historii zamku. Po czym ponownie wybraliśmy się w stronę autobusu. Po godzinnej podróży dotarliśmy do Karpacza, zameldowaliśmy się w pensjonacie. Cały wieczór spędziliśmy w ośrodku, umilając sobie czas atrakcjami, które oferował ośrodek. Absolutnymi faworytami były bilard i stół pingpongowy.

Kolejny dzień był planowany na wędrowanie po górach, i  ku uciesze wszystkich, tego dnia w Karpaczu była piękna pogoda – ostatnio rzadkość. Około godziny 10 zaczęliśmy badać nieznane nam tereny. W ciągu całego dnia wędrowania, przeszliśmy sporą drogę. Odwiedziliśmy dwa schroniska. Swoją wtorkową wycieczkę po górach zaczęliśmy od odwiedzenia kościółka Vang. Kościółek Vang to ewangelicki kościół parafialny w Karpaczu. Świątynia ta nie została jednak wybudowana w Karpaczu, kościół został przeniesiony z Norwegii znad norweskiego jeziora Vang w 1842 roku. Kolejnym punktem było schronisko Samotnia. W drodze na Samotnie nasz przewodnik uszczęśliwiał nas krótkimi przerwami. Schronisko Samotnia położone jest na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego, nad Małym Stawem. Ponieważ na dworze mimo słonecznej pogody, było raczej chłodno większa cześć grupy skusiła się na ciepłą herbatę na wysokości 1195 m n.p.m. Po kilku grupowych fotkach ruszyliśmy dalej. Tym razem do schroniska Strzecha Akademicka.  Krótka przerwa w Strzesze Akademickiej. Szybkie odwiedziny naszego przewodnika u teściowej, która pracowała właśnie w Strzesze Akademickiej (z racji tego nasz przewodnik zarzucał nas ciekawymi opowieściami "z pierwszej ręki"). Wszyscy już lekko umęczeni zaczęli udawać się w stronę zejścia. Część z obolałymi nogami, ale uśmiechem na ustach ucieszyła się z kończącej się wyprawy. Podobnie jak dzień wcześniej około godziny 18 byliśmy już w pensjonacie. Tak jak w poniedziałek, wtorkowy wieczór  upłynął nam miło w pensjonacie.

Dzień trzeci. Wiedząc, że to ostatni już dzień, wstawaliśmy z łóżek raczej niechętnie. Myśl o jutrzejszym dniu w szkole nie była spełnieniem marzeń. Ale przecież mamy jeszcze jeden dzień... Śniadanie odbyło się nieco później niż we wtorek i po godzinie 10 wyruszamy z Karpacza na dobre. Przed nami już tylko droga do domu, lecz po drodze mamy jeszcze kilka obiektów do zobaczenia. Na pierwszy ogień - park miniatur w Kowarach. W jednym miejscu znajdują sie wiarygodne repliki wszystkich najważniejszych dla Dolnego Śląska budowli, zabytków. Jedno "ale" to tylko to, że są one troszeczkę mniejsze. Prawie półtoragodzinna wycieczka po Dolnym Śląsku w miniaturze. Dodatkowo, co najmniej dwa razy „odwiedziliśmy” tam Śnieżkę. Park miniatur jest ciekawą propozycją. Kolejny ostatni już punkt naszej wycieczki to zamek w Bolkowie. Zamek w Bolkowie był zdecydowanie mniej okazały niż zamek w Książu. Pierwsze wzmianki o wspomnianym zamku pojawiły się już w 1277 roku. Znów kilka pamiątkowych, uwieczniających miłe chwile zdjęć i do autobusu. Czekała nas już tylko droga do domu. Droga przebiegała pod znakiem odpoczynku lub opowiadania kawałów. Było  naprawdę dużo wrażeń jak na trzy dni. Mimo, że dwa tygodnie przed wycieczką non-stop lało nam pogoda dopisała idealnie. Wieczorem dotarliśmy do Raciborza. Wszyscy szczęśliwi rozjechali się do domów.

Autor- Szymon Marcinek klasa I F

 

Dane adresowe

II Liceum Ogólnokształcące
im. A. Mickiewicza

w ZSO Nr 2 w Raciborzu
Kard.S.Wyszyńskiego 3
47-400 Racibórz
tel.: (032) 415 56 57
fax.: (032) 415 56 57

e-mail

Facebook & Twitter


facebook

twitter

Wybieram eFizykę


efiyzka

Microsoft Live@edu


liveatedu_2010

dreamspark_2010

Raciborskie strony


Powiat Raciborski


Racibórz


Nasz Racibórz


Racibórz


Nowiny Raciborskie


Niezależny Portal Raciborski

Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 2 w Raciborzu, 2009 ©
EnterKomp Raciborz komputery  doładowania, zdrapki, zasilenia, kupony  TRICAR autokomis sprzedaż samochodow używanych, skup samochodow, sprzedaż, komis
  szkoły policealne zaklady bukmacherskie smycze przecinarki taśmowe zakłady pogrzebowe Białystok TABLICZKI ZNAMIONOWE szkolenia finanse drzwi aluminiowe ladenbau okna z drewna